piątek, 8 lutego 2013

To co moje



To wszystko co mam. Wiara w dobro, miłość, przyjaźń, Nieśmiertelność. Tego wszystkiego pragnę. Tylko to mnie uszczęśliwi. To sprawi, że uśmiech nigdy nie zejdzie z mej twarzy. Tylko wiara mnie tu trzyma. Marzenia. Wszystko to, czego nie mogę mieć sprawia, że pożądam tego jeszcze bardziej. Muzyka płynie z głośników. Melancholijna, powolna, zrównoważona. Ona sprawia, że wierzę. Głos to tajemnica. To rozkosz. Pieszczenie tonem, wysokością. Słowami. Wieczność. Boję się jej, marzę o niej, pragnę jej i potrzebuję. Ta potrzeba boli, w końcu oszaleję. Czy tylko mnie na tym dziwnym świecie ogarnia takie uczucie? Proszę, błagam, padam na kolana. Zginę, bez pomocnej dłoni, obrócę się w proch. Bez miłości usycham, tracę poczucie bezpieczeństwa. Marzę o niej. Szalonej, namiętnej, wiecznej. Marzę i śnię o niej w dzień i w noc. Zamykam oczy. I widzę to wszystko. Co we mnie lśni. Marzenia, nadzieję, wiarę. Gdy uchylam powieki, to wszystko znika. Zapada się w ziemię. Potrzebuję pocałunków w czoło, w usta. To jest to czego chce. Chłodne powietrze dostaje się poprzez otwarte okno, do mojego serca. Muzyka gra, a moja dusza pragnie żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz